ŁAZIKI 21.07.2026 r. Jaworsko – Wolica – Melsztyn
Mamy sezon wakacyjny, a więc okres różnych wyjazdów, zajęć i czasami trudno zebrać większą grupę na łazikowanie. Nie ty razem, bo na zbiórkę przyszło 11 osób, w tym jeden młody uczestnik / wnuk koleżanki /, który obniżył nam średnią wieku. Z Jaworska udaliśmy się w stronę lasu, po drodze mając przed sobą wspaniałe widoki na góry, można było wypatrzyć nawet Tatry. Na Wolicy w wiacie myśliwskiej zatrzymaliśmy się na dłuższy odpoczynek, śniadanie, pogaduchy. Nasz młody Łazik Karol otrzymał zadanie pilnowania szlaku, z czego sumiennie się wywiązywał. My natomiast zaczęliśmy szukać grzybów, były i to prawdziwki, które po przyniesieniu do domu okazały się niestety w większości robaczywe. Ale nas cieszy samo zbieranie, poczekamy na większy wysyp. Trochę pomyliliśmy drogę, ale i tak wróciliśmy na szlak prowadzący na Zamek w Melsztynie. Ruiny zamku są położone na wzgórzu Zamczysko nad Dunajcem. To jedna z 12 twierdz, jakie strzegły ważnego szlaku handlowego na Węgry, który prowadził wzdłuż Dunajca. Warownię wzniósł około 1340 roku kasztelan krakowski Spycimir Leliwita. Zamek był potężną siedzibą rycerską rodu Melsztyńskich, a później Jordanów i Lanckorońskich. Po trwającej od 2018 roku rekonstrukcji można podziwiać odrestaurowaną wieżę z tarasem widokowym na dolinę Dunajca, trwa jeszcze remont zejścia. Następnie zeszliśmy szlakiem prosto do odnowionej restauracji Podzamcze na obiad. W oczekiwaniu na autobus powrotny do Tarnowa spędziliśmy czas w mini barze na lodach i kawie, wypoczywając na leżakach. Ale naszą uwagę skradły piękne i przyjazne kózki, które skubały liście prosto z drzew, a i Karol miał uciechę karmiąc je liśćmi. Przeszliśmy w sumie 13 kilometrów przy dobrej pogodzie i w miłej atmosferze, wracając dość późno do Tarnowa.
Tekst U. Marzec












