ŁAZIKI 29.07.2026 r. Wysowa – Blechnarka – Wysowa
Zapowiadał się piękny, słoneczny dzień i taki był, dlatego wybraliśmy się na całodniową wycieczkę do Wysowej. To miejscowość uzdrowiskowa znana z leczniczych wód mineralnych, z pięknym parkiem zdrojowym, pijalnią wód, tężnią. Można tu zobaczyć drewniany kościół parafialny i zabytkową drewnianą, dwudzielną cerkiew św. Michała Archanioła z 1779 roku. Po długiej podróży autobusem MKD najpierw poszliśmy do kawiarenki w pobliżu pijalni aby nabrać sił na wędrówkę, czyli kawa z ciastem. Dopiero potem wyruszyliśmy na trasę w 13-to osobowym składzie w kierunku Blechnarki. To niewielka, dawna łemkowska wieś, położona w Beskidzie Niskim, nad rzeką Ropą, gdzie funkcjonuje turystyczne przejście graniczne ze Słowacją. Znajduje się tu dawna świątynia greckokatolicka św. Kosmy i Damiana zbudowana w 1801 roku z kamienia rzecznego, a od 1958 roku jest to cerkiew prawosławna. Wędrując dalej szlakiem napotkaliśmy mini-szafę „dla zdrożonych wędrowców, otwórz i poczęstuj się ” , zaopatrzoną w wodę do picia, soczki, drobne słodycze, peleryny, z mapami na drzwiach – super sprawa, godna pochwały. Trasa pięknie przygotowana do spacerów, co trochę przystanki edukacyjne, ławki ze stolikami, rzeźby wykonane bezpośrednio na drzewach – wilka, niedźwiedzia, orlika, puchacza, no i ławeczka z bobrami w pobliżu ich naturalnego środowiska. Zatrzymaliśmy się na dłuższy odpoczynek i śniadanie na leśnej polance pod lasem. Była nas spora grupa ale i tak zmieściliśmy si przy wspólnym stole z ławkami. Piękna pogoda, dużo czasu, więc wykorzystaliśmy go maksymalnie. Spacerkiem przez las i osiedle domków wczasowych „Malowane Chaty” wróciliśmy do Wysowej, a następnie poszliśmy do restauracji „Dziurnówka” na obiad. Był jeszcze czas na krótki spacer przez park zdrojowy, z lodami siedzieliśmy przy fontannie obok pijani wód mineralnych. W sumie dzisiejsza trasa wyniosła 14 kilometrów. Każde nasze wspólne wyście staje się przestrzenią ruchu, rozmowy i budowania pięknych relacji. A z dobrym humorem i chęcią grupowej rekreacji idzie się po prostu lżej.
Tekst Urszula Marzec












