ŁAZIKI 22.05.2026 r. Bobowa – Bruśnik – Kąśna
Tym razem pojechałyśmy trochę dalej od Tarnowa, czyli do Bobowej. Na początek było niewielkie podejście na górę Brzana, skąd rozpościerały się wspaniałe widoki na okolicę, widać było Bobową, pobliskie wzniesienia z charakterystyczną górą Chełm. Pogoda wymarzona, pełne słońce, niebieskie niebo z białymi obłokami o przeróżnych kształtach, no i ciepło ale nie upalnie, lekki wietrzyk. Idealna pogoda do wędrowania, łąki umajone kolorowymi kwiatami, rumiankowe pola i ta bujna, soczysta zieleń drzew i krzewów. Liczyłyśmy na żółte, rzepakowe pola, ale ich nie dostrzegłyśmy – czyżby już przekwitły. Maj to wspaniały czas na wędrowanie, uczta dla zmysłów i ducha, a odpoczynek na łące – bezcenne. I tak doszłyśmy pod wieżę widokową w Bruśniku, gdzie zatrzymałyśmy się na śniadanie. Tutaj zawsze wieje, ale dzisiaj było w miarę spokojnie a lekki wiatr wcale nam nie dokuczał. Po drodze podzieliłyśmy się na dwie grupy, część poszła drogą w kierunku Kąśnej, a parę osób poszło bardziej wymagającym szlakiem przez ” Diable boisko”. Skałki wyglądały wręcz bajkowo, pokryte mchem, porostami i małymi roślinkami, prawie całe były zielone, ukryte w lesie. Trochę później dotarłyśmy do Kąśnej, gdzie czekała już na nas reszta grupy w kawiarence. Kąśna to kolejne urokliwe miejsce na trasie naszej wędrówki z dworkiem Paderewskiego i pięknym parkiem.
Kolejna piękna, majowa wycieczka w gronie 11 osób, trasa wyniosła 14 kilometrów, do zobaczenia na następnej wędrówce.
Tekst Urszula Marzec












