ŁAZIKI 10.07.2026 Tarnów-Góra św.Marcina-Zawada-Tarnów
Według zapowiedzi to miała być wycieczka „lekka, łatwa i przyjemna” – i rzeczywiście taka była. Pod nieobecność naszej szefowej Uli, organizacji podjęła się Ela, przewodnikiem natomiast została Jadzia. W 7-osobowym składzie, z przystanku linii „31”, niespiesznie wspięliśmy się na Górę Marcina, gdzie pod tężnią solankową, tym razem działającą, zrobiliśmy pierwszy postój, korzystając z inhalacji i pełnego relaksu. Następnie przez las „marciński” a potem drogą pod górkę, wzdłuż ładnych nowych domów, dotarliśmy w okolicę zabytkowego kościółka w Zawadzie. Tutaj, w miejscu widokowym w sąsiedztwie kościółka, był kolejny postój W otoczeniu zieleni, delektując się wspaniałym widokiem na Tarnów oraz konsumując „małe co nieco”, a przy okazji celebrując „święto” niedawnego solenizanta Janka, miło mijał czas. Były jak zwykle rozmowy, żarty i dużo śmiechu. W końcu jednak „przewodniczka” Jadzia pogoniła nas na dalszą trasę, prowadząc bocznymi, nieznanymi nam, a wiadomym jej, ścieżkami, pokazując ciekawe obiekty. Wróciliśmy tą samą drogą. Nie pobiliśmy wprawdzie rekordu długości trasy (wydeptując około 8 kilometrów), ale spędziliśmy przemiło czas, bez pośpiechu i większego wysiłku, przy świetnej pogodzie na wędrowanie. Czasem trzeba poluzować… !!!
Tekst M. Wielgus












