Dwadzieścia lat. I wciąż tyle życia przed nami…

Dwadzieścia lat. I wciąż tyle życia przed nami…
CategoriesAktualności

Dwadzieścia lat. I wciąż tyle życia przed nami…

Są takie miejsca, do których przychodzi się po wiedzę, a odnajduje znacznie więcej. Czyjś uśmiech. Wyciągniętą dłoń. Swoje krzesło obok znajomej osoby. Pytanie: „Co u Ciebie?”, zadane z prawdziwą troską. I to ciche, bezcenne poczucie, że ktoś zauważył naszą obecność.

Od dwudziestu lat takim miejscem jest Uniwersytet Trzeciego Wieku przy Akademii Tarnowskiej.

Dwadzieścia lat… Jak opowiedzieć ten czas, by nie zgubić tego, co najważniejsze? Można policzyć wykłady, spotkania, koncerty i wyjazdy. Można przejrzeć kroniki, fotografie, programy uroczystości. Ale jak policzyć odwagę osoby, która po raz pierwszy weszła do sali, nie znając jeszcze nikogo? Jak zmierzyć radość z odkrytego talentu? Jak zapisać ulgę kogoś, kto po trudnym czasie znów miał powód, żeby wyjść z domu?

Historia naszego Uniwersytetu składa się właśnie z takich chwil. Z pozoru niewielkich, a przecież zdolnych odmienić czyjąś codzienność.

Kiedy kończy się praca zawodowa, zmienia się rytm życia. Cichnie telefon, poranki tracą dawny pośpiech, kalendarz staje się luźniejszy. Dzieci mają własne obowiązki, wnuki dorastają. Wolny czas, na który kiedyś tak bardzo czekaliśmy, bywa darem, lecz czasem trzeba dopiero nauczyć się go przyjmować. Odnaleźć w nim siebie. Odpowiedzieć na pytanie: co teraz będzie moje?

Uniwersytet Trzeciego Wieku od dwudziestu lat pomaga szukać tej odpowiedzi.

Zaprasza na wykład, który budzi ciekawość. Na zajęcia, podczas których można spróbować czegoś po raz pierwszy. Na wycieczkę, dla której warto wcześniej wstać i spakować plecak. Na próbę zespołu, gdzie własny głos łączy się z głosami innych. Na spotkanie, po którym wraca się do domu z myślą, że dzień był dobry — i już czeka się na następny.

Uczy rozumieć zmieniający się świat. Pomaga odnaleźć się w nowych technologiach, świadomiej troszczyć się o zdrowie, poznawać swoje prawa, obcować z kulturą. Zachęca do ruchu, twórczości i rozmowy. Daje przestrzeń, w której doświadczenie spotyka się z nową wiedzą, a ciekawość okazuje się silniejsza od obawy: „Czy ja jeszcze potrafię?”.

Ile razy przez te lata odpowiedź brzmiała: „Tak, potrafię”?

Potrafię wystąpić przed publicznością. Napisać wiersz. Nauczyć się obsługi komputera. Przejść kolejny szlak. Zabrać głos w dyskusji. Zapytać o coś, czego nie rozumiem. Zaprzyjaźnić się. Zacząć jeszcze raz.

Za każdym takim odkryciem stoi człowiek. Jego wysiłek, nieśmiałość, wytrwałość i radość. Dlatego jubileusz Uniwersytetu jest przede wszystkim świętem ludzi.

Dziękujemy tym, którzy dwadzieścia lat temu dostrzegli potrzebę stworzenia tego miejsca    i podjęli trud pierwszych decyzji. Którzy szukali możliwości, przekonywali, organizowali              i wierzyli, że warto. To dzięki ich pracy kolejne osoby mogły przekroczyć próg Uniwersytetu i powiedzieć po pewnym czasie: „Dobrze, że tu przyszłam. Dobrze, że tu przyszedłem”.

Dziękujemy wszystkim, którzy w kolejnych latach przyjmowali odpowiedzialność za jego działalność. Za czas oddany wspólnym sprawom, za cierpliwość, za rozmowy i za troskę o to, by pomysły mogły stawać się rzeczywistością. Wiemy, że za każdym udanym wydarzeniem kryje się wiele godzin przygotowań, telefonów, ustaleń i pracy, której nie widać na pamiątkowym zdjęciu.

Dziękujemy wykładowcom, instruktorom i prowadzącym zajęcia. Za wiedzę przekazywaną   z pasją, za szacunek dla pytań i za umiejętność rozbudzania ciekawości. Za te chwile, kiedy po zakończonym wykładzie rozmowa trwa jeszcze w korytarzu, a myśl zasiana w sali towarzyszy nam potem przez wiele dni.

Dziękujemy Akademii Tarnowskiej oraz wszystkim instytucjom, partnerom i przyjaciołom, którzy wspierają naszą działalność. Za otwarte drzwi, życzliwość i pomoc, dzięki którym seniorzy mogą uczestniczyć w życiu akademickim, kulturalnym i społecznym swojego miasta.

Z wdzięcznością myślimy też o tych, którzy pracują po cichu. Pamiętają o terminach, przygotowują materiały, układają programy, organizują wyjazdy. Sprawdzają, czy wszyscy dotarli, czy nikt nie został sam, czy komuś nie trzeba pomóc. Często to właśnie w tych drobnych gestach wspólnota staje się czymś bardzo konkretnym.

A nade wszystko dziękujemy Wam — Słuchaczkom i Słuchaczom.

Za to, że jesteście.

Za Waszą ciekawość, doświadczenie, poczucie humoru i gotowość do działania. Za pytania, które otwierają ciekawe rozmowy. Za wspólne śpiewanie, podróżowanie, tworzenie                          i odkrywanie. Za życzliwość wobec nowych osób, którym dzięki Wam łatwiej zrobić   pierwszy krok. Za obecność także wtedy, kiedy trzeba pokonać zmęczenie, ból czy zwykłą ludzką niechęć do wyjścia z domu.

To Wy nadajecie temu miejscu sens. Dzięki Wam sala wykładowa wypełnia się oczekiwaniem, autokar rozmową, scena wzruszeniem, a zwykłe spotkanie staje się wspomnieniem, do którego chce się wracać.

W jubileuszowym czasie szczególnie mocno odczuwamy również obecność tych, których nie ma już wśród nas.

Na dawnych fotografiach wciąż się uśmiechają. Siedzą obok nas na wykładzie, stoją na górskim szlaku, śpiewają, patrzą w obiektyw. Pamiętamy ich głosy, powiedzenia, sposób, w jaki się śmiali. Czasem wystarczy znajoma melodia albo nazwa odwiedzonego wspólnie miejsca, by nagle znów byli bardzo blisko.

Zostawili nam wspólne chwile. Zostawili dobro, które trwa w ludziach.

Dziś dziękujemy także za nich.

Dwadzieścia lat Uniwersytetu to fragment historii Tarnowa, ale zarazem tysiące osobistych historii. Dla jednych było to odkrycie pasji, na którą wcześniej brakowało czasu. Dla innych — powrót do marzeń odłożonych na później. Dla kogoś najważniejsza okazała się wiedza. Dla kogoś podróż. A dla kogoś drugiego człowieka, z którym odtąd można usiąść obok siebie, porozmawiać i wspólnie przeżywać świat.

Właśnie dlatego tak ważne jest dalsze zadanie naszego Uniwersytetu: tworzyć warunki, w których każdy może się rozwijać i czuć częścią wspólnoty. Dbać o dostęp do nauki i kultury. Wspierać samodzielność, aktywność i wzajemną pomoc. Łączyć pokolenia, przekazując młodszym doświadczenie, a od nich przyjmując nowe spojrzenie. Przypominać, że głos starszego człowieka zasługuje na uwagę, a jego potrzeby, talenty i marzenia mają znaczenie.

Nie wiemy, ile pięknych chwil przyniosą kolejne lata. Wiemy jednak, że warto przygotować dla nich miejsce.

Niech będzie miejsce dla osoby, która dopiero odważy się do nas przyjść. Dla nowej przyjaźni. Dla trudnego pytania i odkrytej pasji. Dla wspólnego zachwytu nad muzyką, książką, krajobrazem. Dla kogoś, kto będzie potrzebował wsparcia, i dla kogoś, kto zechce je ofiarować.

A kiedy za jakiś czas znów otworzymy kronikę i spojrzymy na dzisiejsze fotografie, obyśmy mogli powiedzieć: dobrze wykorzystaliśmy ten wspólny czas. Byliśmy uważni na siebie. Daliśmy sobie wiele powodów do radości.

Drodzy Przyjaciele naszego Uniwersytetu — dziękujemy za dwadzieścia lat obecności. Za wszystko, czego mogliśmy się razem nauczyć, co przeżyliśmy i czym się obdarowaliśmy.

Jak dobrze, że nasze drogi się spotkały. Jak dobrze, że wciąż możemy powiedzieć sobie: „Do zobaczenia na Uniwersytecie”.