Poezja Słuchaczy

Śnieżna nostalgia

Pierwszy śnieg dzisiaj otulił co nieco,
zimną kołderką darń, drzewa, rabaty.
Spod śniegu jeszcze gdzieniegdzie się kwiecą,
odporne, skrzące srebrnym lodem kwiaty.

Gwiazdki srebrzyste wirują w powietrzu.
Czasem przetrwają, albo znikną w drodze.
Jak nasze życie, czy w słońcu czy w deszczu,
powoli niknie i umyka srodze.

Idziemy drogą od zimy do wiosny,
kradnąc po drodze chwile, jak czereśnie.
Przed nami ścieżki, wybór nie jest prosty.
Jak iść przed siebie, w miarę bezboleśnie?

Naręcza wspomnień  ułóżmy w bukiety.
Ucieszą serca i oczu witraże.
Gdy porzucimy wszelki życia przepych,
droga świetlistym pasmem się ukaże.
*
Autor: Janina Piwowarczyk
18 11 2022

 

W świetle twoich oczu

Tych twoich oczu blask promienieje złotem,
oświetla łuk drogi w załamaniach serca.
Żyję tu i teraz i co będzie potem,
zostawiam jesieni, w jej liści kobiercach.

Listopada chłodne dotknięcia rozgrzewasz,
całusem gorącym topisz lód zwątpienia.
Gdy bezlistne smutkiem, rysują się drzewa,
W oknie mojej duszy chłód w słoneczność zmieniasz.

Przytul mnie mój miły i złącz usta nasze.
Rozpłynę się cała w podróży aż do gwiazd!
Serce rozkołyszesz miłości czardaszem,
jak miód życie słodzi tych twoich oczu blask.
*
Autor: Janina Piwowarczyk
12.11.2022

 

U progu zimy

Już więcej liści leży pod stopami,
niż na gałęziach ze strachu się trzęsie.
Przed srogiej zimy wojów za stepami,
Szron skrzy na rzęsie…

Mrok wcześnie wkracza
pośród ludzkie domy.
Mgła płoży mlekiem, nad rzeką rozlanym.
Do serc zaduma idzie po kryjomu,
dniem wyczerpanym.

Rozlewa smutek po zakątkach duszy,
lecz ktoś, kto czeka i ogrzeje w domu,
obawy skruszy.

Pełni nadziei czekajmy do wiosny.
Słońce i zimą zagląda czasami.
Ptaki zza morza piszą list miłosny,
Skropiony łzami…

Autor: Janina Piwowarczyk
13.11 2022

 

List do Mamy

Tak mi Ciebie dzisiaj niezmiernie brakuje
Gdybyś była teraz przy mnie Mamo moja
Jakżebym chłonęła każdą z Tobą chwilę
Skarby uczuć które dla mnie w sercu miałaś

Rozsypane grochy łez bym pozbierała
Zmieniła w kaskadę śmiechu perlistego
Abyś tylko była i jawą się stała
Tylko w snach Cię spotkam z nieba wysokiego

Byłaś dla mnie wzorem wielkiej roztropności
Chociaż życie ciężko ciebie doświadczyło
Dobrą radę zawsze dla mnie znajdowałaś
Łzy skrywałaś Mamo tak wygląda miłość
*
Autor: Janina Piwowarczyk
26.05.2022

 

Ogród majowy

Szmaragdowym odcieniem zieleni się błonie,
rozrzucone kępkami malowane kwiaty.
Na palecie wiosennej zakwitły jabłonie,
pracowity ogrodnik wypieścił rabaty.

Gdzieniegdzie pszczoły żywo rajcują brzęczeniem,
niosąc do ula słodki, miododajny bagaż,
zaś niezabudki oczkiem mrugają z westchnieniem
o kroplę wody z niebios, gdy wilgoci marazm.

Zapachniało już bzowym, konwaliowym
rajem…
Śpiewają listki brzozy z orkiestrą wiatrową.
Oczko wodne zachwyca lustrzanym wyrajem,
W królestwie żabek – rechot wita  koncertowo.

Jak miło usiąść w słońcu lub odpocząć w cieniu,
po wyplewieniu krzyże nieco rozprostować,
zapomnieć o dręczącym bólu i w skupieniu
w odgłos natury wsłuchać się i medytować…
*
20.05.2022
Autor: Janina Piwowarczyk

 

Olśnienie wiosną

Wiosennego natchnienia szukam w głębi duszy,
Gdzie ziarenko poezji zasnęło gdzieś na dnie.
Zima lodem je skuła, rym się rwie i kruszy.

Olśnienie wejściem wiosny jak co roku tryśnie
Harmonią barwy kwiatów i pełnią zapachów.
Radosnym śpiewem ptaków drżą kwitnące wiśnie.

Ciepły zefirek wieje, gałązki poruszy
Długich warkoczy brzozy, spragnionych wilgoci.
Z zimnej rosy poranek wystrzeli jak z kuszy.

Radości zloty promień w poezji rozbłyśnie
Burzą magnolii kwiatów, różem serce wzruszy.
Otworzę oczy, zamknę, nocą znowu przyśnię,
Ten bajeczny obrazek wśród ciemności głuszy.
*
25.03.2022
Autor: Janina Piwowarczyk

Nadziejo,
Stoisz u bramy, krucha
jak szczęście,
W zielonej sukni,
W wianku z cztrerolistnych
koniczynek…
Podajesz koło ratunkowe
tym, którzy ufają,
że istniejesz.
Nie umieraj!
*
Autor: Janina Piwowarczyk
14.03.2022

Zapraszam ciebie

Zapraszam ciebie w krainę marzeń moich,
Gdzie słońce blaskiem zapala uczuć płomień.
Życie buzuje tam, jak w kominku ogień.
Kolorem kwitnie, spokojem wiosny koi…

Tam wojny nie ma, uśmiechy są dziecięce,
Rysują domy, dzieciństwa barwną kredką.
Malują swój świat na żółto i niebiesko…
Kwitną zawilce białe, żółte kaczeńce.

Rozdaję tutaj zdrój pozytywnych myśli,
Zakwitły nocą czerwone tulipany…
Symbolem wiosny i serc gorących majem
I koniczyną zieloną czterolistną.

Niech mimo wszystko radością się rozpali,
Wiosna zielona kolorem na lampionach.
Pokojem w świecie, miłością otulona,
Zaowocuje na przyszłość, co w oddali…
*
03.03.2022
Autor: Janina Piwowarczyk

Kobieta dziś

Dzisiaj Kobieta  to już nie jest marny puch!
Ona nie leży i pachnie, a powinna!
Roboty ma huk i pracuje też za dwóch,
Wzorem facetów – zawsze gotowa silna.

By mnożył się ród, więc ma szerokie biodra,
Powabny biust, by mógł przyciągać oko!
Seksowna ma być i do kochania szczodra,
Bo jak nie ona, to kto sięgnie wysoko?

Szczeble kariery tak często połamane,
A ona pnie się, jak bluszcz i lśni jak motyl…
Na dwóch etatach pracuje doskonale!
Z uśmiechem wstaje i pędzi do roboty.

Dzisiaj makijaż  i lakier hybrydowy!
Zaszaleć pójdzie! nie będzie stać przy garach!
Błyszczy luksusem, uśmiechem odlotowym.
Dzień Kobiet jest! – mężczyznom od niej wara!

Ale wieczorem zatęskni do miłego…
Kobietą jest też, łagodną jak baranek…
Spragniona uczuć porzuci swoje ego.
W ramionach zaśnie, aż ją obudzi ranek..

08.03.2022

Autor: Janina Piwowarczyk

Zaśpiewaj Ukraino

Zaśpiewaj dumkę Ukraino,
O stepach, wietrze, kwiatów woni.
I o miłości, co jak wino
Do głów uderza, lica płoni…

Boże, nie dopuść, by ginęli
I ponosili wojny męki!
Niech się już zbrodniarz nie ośmieli,
Wyciągać swej katowskiej ręki!

Zaśpiewaj, że już wojny nie ma!
Juz się nie trzeba bać niewoli,
pod ziemią w schronach poniewierać,
Że nikt nie strzela, nic nie boli…

Zaśpiewaj dumkę Ukraino
O stepach, wietrze, kwiatów woni.
I o miłości, co jak wino
Do głów uderza, lica płoni.

Zaśpiewaj dumkę Ukraino
O stepach, woni kwiatów, wietrze,
I o miłości,co jak wino…
I o wolności – jak powietrze!
*
01.03.2022
Autor: Janina Piwowarczyk.

Czym jest szczęście 

Czymże jest dla nas szczęście to radość codzienna
Rodzinną serdecznością wzajemnym oddaniem
Miłością co przed laty wybuchła płomienna

Jest pokarmem dla duszy i serca kochaniem
Ogrodem pełnym kwiatów z
najsłodszym nektarem
I na czułości więcej wieczora czekaniem

Szczęście to nasze życie jest cudownym darem
Ceńmy je jak najdroższy diament szlifowany
Polisą swej miłości chrońmy przed pożarem

Kawą w gorącym kubku całusem słodzonym
W nadziei że na zawsze i do końca świata
I w smutku też gdy łzami nasz dzień jest skropiony

I jeszcze dzień i więcej szczęście niech kołata
Do drzwi naszego serca i ręce nam splata
*
10.02.2022
Autor: Janina Piwowarczyk

Kto nie kocha dnia Walentego, niech kocha bliźniego swego😍

1. Z serduszkiem dla…
—————————–

Walentynką Twoją
Jestem całe życie
Możesz marzyć o mnie
Jawnie oraz skrycie

Spróbuj ust mych smaku
Całuj bez pruderii,
Mój słodki chłopaku –
Bo doznam histerii !!!

Walenty, Walenty !
Nie bądź taki święty,
Cofnij argumenty…
i bądź wniebowzięty!
*
13.02.2018
Janina Piwowarczyk

2.
Inspiracja wierszem Konstantego Ildefonsa
Gałczyńskiego – z przymrużeniem oka.
***

Czy ty mnie kochasz

– Czy ty mnie kochasz?
Bardzo proszę…powiedz!
– No nie wiem, nie wiem,
niech pomyślę trochę.
Nie kocham cię miła…
tak jak oczekujesz,
lecz stokroć więcej, gdy po domu
snujesz
się sennie w szlafroczku przejrzystym,
do grzechu kusisz miła, tracę zmysły!
– Jak jeszcze, miły, czy kochasz mnie  mocno?
– Jak bukiet kwiatów, co zakwita wiosną.
I kiedy rano przeciągasz się słodka,
– Czy kochać będziesz w południe, wieczorem?
– Tak, gdy ponętnie wiotka, skradasz się jak kotka.
– Od rana kochać będziesz, w każdą porę?
– Nawet, gdy czas tracisz przed telewizorem.
I kiedy zrzędzisz i jesteś marudą,
kocham twą postać i jedną i drugą.
– A kiedy powiem: idź już precz ode mnie?
– Nie zrobię tego, bo kocham niezmiennie,
ty nawet zimą wyglądasz promiennie!
– A kiedy starość zmieni moje lica,
czy będziesz kochał?
– I ja nie będę, ni piekny, ni mlodzian!
–  A moich dużo… niedoskonałości?
– Ja kocham twoje zmarszczki i krągłości –
do całowania więcej sposobności…🙂
*
12.02.2022
Autor: Janina Piwowarczyk


Sylwester 2021  —— Nowy Rok 2022
Życzmy sobie…

Stary roku z siwą brodą!
Odejdź w przeszłość, daj już spokój!
Nowy roczek z twarzą młodą,
Niech da wszystkim radość, pokój…

Niech śle same dobre wieści!
Złe zostawi poza progiem.
Życie nikogo nie pieści…
Nie bądźmy nikomu wrogiem.

Niech Wam spełnią się marzenia,
Na dnie serca przechowane…
Parasol szczęścia ochrania
Przed łzą nieoczekiwaną.

Jeśli łza, to ta szczęśliwa.
Spotkania perłą, ozdobą.
Niech radością z ócz wypływa,
Cieszmy się wzajemnie sobą!

Bądźmy mili w Nowym Roku.
Gniew odstawmy do lamusa!
Odbudujmy krok po kroku,
Co nas łączy, co nas wzrusza…

30.12.2021
Janina Piwowarczyk

Z najlepszymi życzeniami dla
Wszystkich w PWSZ
i UTW

——————————————————————————————————————–
24 .12. 2021 r.

Świąteczne wzruszenia

—————————————-

Zatrzyma się zegar i znikną zmartwienia,

gdy wieczór w zaciszu, z kolędą na ustach…

przy blasku z Betlejem i serce z kamienia

stopnieje jak sople lodowe z balustrad.

 

Zaświećmy lampiony,

świec płomień trwożliwy

urokiem rozświetli i serca rozgrzeje,

A Słowo Wcielone to Jezus jak żywy,

ze żłóbka do dzieci

radośnie się śmieje…

 

Życzenia najszczersze popłyną strumieniem,

dziś wszyscy spragnieni

spokoju i zdrowia,

otoczmy swych bliskich

miłości ramieniem,

zła wieść i niesnaska

ze wstydu się schowa.

 

Przywróćmy prastare tradycje, zwyczaje,

dla młodszych pokoleń

przykładu wskazówka,

choć życie trudniejsze co roku się staje,

świąteczne wzruszenia,

już łzawa tęczówka…

 

Autor: Janina Piwowarczyk

 

—————————————————————————————————-
06.12.2021

Wiersz refleksyjny na jesienne złe nastroje💞

Dzień ospały

Już od progu widzę dzień ospały.
Zapisany w kalendarzu się kołacze.
Nagie drzewa ręce swoje załamały…
Pustka… tylko wrony czarne kraczą.

Idą ludzie ze spuszczoną głową,
Smutkiem płyną z obolałą duszą…
Ja tymczasem noszę głowę w chmurach.
Szukam w nich kolorów animuszu!

Zrobię retusz kolorami tęczy
Życiu, co ucieka naprzód jak szalone.
Już melodia ulubiona dźwięczy,
By mnie przenieść prosto w ukojenia stronę…

Bo nie sztuka smucić się zachodzić w głowę,
Nosić w sobie wręcz ładunki wybuchowe.
Złe emocje dmuchnę w bańki kolorowe.
Te mydlane, niech szybują w nieba stronę.

Autor: Janina Piwowarczyk
25.11.2021

————————————————————————————————————
17.09.2021 r.

Senne rozważania

Nawet budzik mówi czas do łóżka
Czemu jeszcze sen mnie się nie ima
O już północ i pierwsza godzina
Może sfrunie z nieba senna wróżka

Może sypnie mi gwiezdnym brokatem
Prosto w oczy na rozstanie z muzą
Albo napój bogów poda z różą
Zasnę słodko płynąc ze wszechświatem

Nie zasnęłam dumając do rana
Z boku na bok jak naleśnik w pełni
I tak spełni się co ma się spełnić
Wciąż w obłokach głowa skołowana

Jest już jutro wpada w moje dłonie
Piękny dzień mi ofertę przedstawia
Kolorowy lśni ogonem pawia
Czas spróbować nim meteor spłonie
*

29.08.2021
Autor wiersza:
Janina Piwowarczyk

——————————————————————————————————————
07.09.2021 r.
NA POWITANIE WARSZTATÓW VENA
__________________________

Malowniczy park  –  Janina Piwowarczyk

W zieleni toną roziskrzone oczy
Cienie zsyłają im drzewa prastare
Platany dęby to klimat uroczy
Zakątki parku zachwycają czarem
Rude wiewiórki w listowiu
przemknęły
Blaskiem słonecznym września przywabione
Liść żółknie chłodem wieczoru zwarzony
Jesień zajrzała w oczy przygaszoneA  jesień słońcem obsypuje hojnie
Koronę drzewa i krzewy i kwiaty
Między gałązki światło niespokojnie
Wpada by złączyć dwa odmienne światyObraz przyrody gra światłem i cieniem
Spadając z liśćmi w pędzla pociągnięciach
Niejedno serce ukoi  westchnieniem
Tworzeniem z pasją w jesieni objęciach
Pozdrawiam serdecznie z Jesiennym wierszem
🌿🥰

 

 

Piszę co czuję – Janina Piwowarczyk

Zaplatam wersy myśli jak warkocze
i mamię oczy panoramą nieba
spijam nektaru najsłodsze osocze
tego mi trzeba
Spadam powoli na skrzydłach anioła
i mamię oczy panoramą nieba
spijam nektaru najsłodsze osocze
tyle mi trzeba
Spadam powoli na skrzydłach anioła
rozsiewam hojnie co odnalezione
dzielę się skarbem tam gdzie nikt nie woła
w nadziei stronę
Odnajdę miejsce na mieliźnie duszy
wyruszę boso szczęściu na spotkanie
powodzi pragnień nikt już nie osuszy
zapamiętaniem

I nie wiem… – Janina Piwowarczyk

Tracę cię z oczu a nadal cię widzę,
I w moim sercu śladów twoich tona.
Tego, co było wcale się nie wstydzę,
Łaknę jak ziemia deszczu jest spragniona…
I twego cienia szukam w mojej duszy –
I łzy ocieram doznając katuszy…
I chcę i nie chcę twojego powrotu,
gdy zewsząd mroczne jawią się cieśniny.
Serce nie sługa, odbiera mi spokój,
w morzu cierpienia tonę nie bez winy –
I ciemność płynie rozstania welonem
I drżąc miłuję i gorączką płonę!
Na dwa sposoby drogi się krzyżują.
Cierpienie łączy i jedną i drugą…
Albo poranki radością buzują,
albo się nocą stają i łez strugą.
Ciemność nastaje, wieczór chłodem wita.
I znów rozstaje – ja lękiem podszyta…
Inspiracja wierszem Marii Konopnickiej
„I mówię: odejdź! – i wracam się cicha”

Kobieto, jaka jesteś ?   – Janina Piwowarczyk

 

Może jestem chimeryczna,
Zadufana w sobie,
Ale za to autentyczna
W tym, co w życiu robię.

Może jestem jak ta róża
W bukiecie nieśmiała,
Może jestem nie za duża,
Może niezbyt śmiała?

Może jestem fantastyczna ,
Jak majowe kwiaty,
Może jestem też liryczna,
Gdy błądzę w zaświaty…

Może jestem romantyczna,
A w miłości stała,
I jak bomba kaloryczna
Słodka i nieśmiała.

Może jestem wybuchowa?
Piękna jak seksbomba
Lub w nastroju minorowa –
Uczuć hekatomba!

Wściekła, smutna lub wesoła
Słowem czy też gestem,
Z twarzą diabła lub anioła,
Ja kobietą jestem!

Być kobietą – trudne życie.
Któż by je zrozumiał?
Ale bez nich, uwierzycie?
Świat żyć by nie umiał

Wiwat, ,wiwat wszystkie panie
W chwilę niepojętą!
Niech na chwilę zegar stanie.
Dziś jest NASZE ŚWIĘTO !

 

Barwy Lata – Barbara Sadowska

Barwami tęczy lato się mieni…

Czerwienią maków się czerwieni,

Liści zielenią się zieleni,
Pachnie pomarańczą aksamitek,
Błękitem nieba się niebieści,
Czystością rumianków się bieli,
Lawendy kwiatem się fioleci,
Żółci się płatkami słonecznika.

A potem?
Potem wrześniową nocą,
Gdzie ukradkiem znika
I już barwami tęczy się nie mieni.
Lato! Proszę Cie, nie odchodź
przecież wiesz, jak bardzo
boję się jesieni…


Dzień ojca – Maria Rec       

Ogród przed domem
wspomnieniem.
Hojne jabłonie  dźwigają jabłka
o smaku jego serca.
Drewniana deska  przed domem
tęskni  za Gospodarzem.
I  płot samotnie  przygląda się ludziom
przechodzącym   ulicą.

W górze – Maria Rec

  • W  górze – majestatyczny   żar,
  • grający  w  berka.
  • W  dole – przyjaciółka  ubogich,
  • żyzna  ziemia.
  • A  pośrodku – ono,
  • dziecko szczęścia,
  • proszone   do  tańca
  • przez  Wiatr  i  Ogień.

Bezradność – Maria Rec

  • Rozpłakało  się  niebo  tej  jesieni.
  • Takie  duże, a  tyle  płacze!
  • Jak  cię pocieszyć, obetrzeć  twoje  łzy?
  • Nie  mam  chusteczki
  • dużej  od ziemi  aż  do  gwiazd.
  • Nie  płacz  tyle, bo wróblom
  • już całkiem  przemokły   pióra!

Źródło  – Maria Rec

  • zagubione w  gęstwinie  traw.
  • Niewidoczne do czasu.
  • I oto  staje się  głębią
  •  pocieszającą  serca
  • spragnionych  wędrowców.
  • W  nim  odnajdują  siebie.

Wspomnienie – Maria Rec

  • Jest  wiara, co góry   podnosi
  • i  kamień  grobowy  odsuwa.
  • Maleńka, jak  ziarnko  gorczycy,
  • wciąż  płynie  w  łupinie  z  orzecha
  • ku  oceanom  nadziei.

 

Święty Walenty – Andrzej Król

A ten święty od miłości,
taki święty, co nie pości…
Czy to chłopczyk, czy dziewczynka
każdy równo walentynka,
i walenci, walentuli,
wycałuje i przytuli,
i połechce, i podrapie,
potem uśnie na kanapie,
rano wstanie, chce pamiętać,
lecz zapomni, bo te święta
raz do roku, mrozem ścięte,
są nietrwałe, mało święte.

 

Melodia ciszy – Janina Piwowarczyk

 

Życie scenariusz pisze, komedii w nim niewiele,
raz gromem ciska w ciszę, raz pieści jak w niedzielę.
A średnia jest cudowna i nie arytmetyczna,
pobuja się w obłokach melodia fantastyczna…

Zapiszę nuty ciszy na pięciolinii życia,

czy serce je usłyszy, czy będzie się zachwycać?

ozdobię je pauzami i tempem na trzy czwarte,

podążę w snu aksamit, zjednoczę się ze światem…

Oswoję nieba ciszę, zadźwięczy w uszach echem,

wspomnienia drżą w klawiszach, zakwitną dnia uśmiechem…

cisza obejmie czule, do snu kołysze lekko,

hałasu dnia nie czuję i w tym jest rzeczy sedno…

 

 

 Zbudzić się ze snu – Janina Piwowarczyk

 

/marzenie/,

różowością bujną magnolia się spłoniła
okryła się suknią wypuściła listowie
otwarła drzwi wiosny – a z nią życiowa siła
wlała się krwią soków drzewom w żyły na zdrowie

drzewa żywe zielenią nadzieja wypełniła

szumiąc sercom młodym odważnym i wspaniałym

świetlistym promieniem wiadomość sercu miła

rozproszyła smutki oczy się roześmiały

ze snu już się budzi świat od zarazy wolny

rześki poranek wita znów świeci w jasnym słońcu

pszczoły i motyle znowu lotem frywolnym

brzęczą nad polami o pandemii końcu

 

 Na dzień dobry 2 – Janina Piwowarczyk

 

Niebo blaskiem się mieni, to dzień odsłania firanki,

rdzawe smugi pląsają pośród lazuru nieba,

chmurną twarz głaska słońca promieniami,

w rzeźbionych chmurach cień nocy się rozlewa.

Ślady snu strząsa z oczu młody, jasny poranek,

czuły nastrój rozsiewa melodią ptasiego radia,

jak pasma lśniących włosów czesze myśli zaspane,

w okno wpada promień i myślom dodaje ognia.

Dzień zapachniał kawą, pocałunkiem słodzoną,

czar chwili zachował, otulił serca ciepłem.

Powoli świstem wiatru rozchylił mgieł zasłony,

słońce szczęśliwym trafem znów do nas się uśmiechnie.

Szumią słów zaklęcia niewypowiedziane,

myśli w głębinach serca tkwią zaczarowane…

To nie wiatr, to skrzydła – to anioł przysiadł blisko,

ochronić ciebie i mnie, by przetrwać mimo wszystko…

 

W południe burza – Janina Piwowarczyk

 

Poranna zorza welonem spowita,

Wachluje niebo ptasimi skrzydłami

W różowych smugach kąpie się, gdy świta

Przetyka haftem – promieni światłami…

Powietrze z wolna gęste oparami,

Stroją się chmury w białe krynoliny,

Pęcznieją w kłębach, mienią kolorami,

W samo południe ziemi zrobią chrzciny.

Zwiastuny burzy gruchają gołębim,

Cichym pomrukiem, jeszcze ostrzegają.

Zza chmury niebo wytacza swój bęben,

A eter cały zadrżał perkusjami!

Ptaki chóralne ściszyły świergoty,

Umilkły, w drzewa koronie spoczęły.

Schował się nawet kolorowy motyl,

Spęczniałe chmury deszczem w dół chlusnęły

Nastała cisza, nawilżone wszystko,

Ozonem pachnie, wróciła myśl chyża…

Złudą jest spokój, przelotną kołyską

Bujała burza – następna się zbliża…

 

Upragniona – Janina Piwowarczyk

 

Nocy upragniona

pocałunkiem ciemności

żegnasz dzień stroskany

czarnym kotem łasisz się do stóp

rozwieszasz brylanty na granacie nieba

wróżysz z przykrótkich snów

ślady Morfeusza znikają

na otwartych powiekach dnia